Szortowe szlify

Wygrałem właśnie kolejny szortowy mini-konkurs na forum Science Fiction Fantasy & Horror. Nie planowałem wygrywać, no ale znowu tak jakoś wyszło, już czwarty raz na SFFiH. Wygrałem też w tym roku trzy konkrusy na SZORTALU – wszystkie trzy, w których startowałem. Sam się zastanawiam, co ludzie widzą w tych dzikowych króciakach…?

Tyle w ramach chwalenia, a teraz odrobina refleksji. Szortowe konkursy na SFFiH to miejsce, gdzie szlifowałem swoją pisaninę. Początki były bolesną lekcją pokory. Niemal rok zmagań bez większego sukcesu, pierwsza wygrana dopiero przy… dwunastym podejściu.
Co z tego wynika? Raczej nie to, że „wszystko jest kwestią pracy i cierpliwości”, bo to co najwyżej politycznie poprawna półprawda. Natomiast uważam, że pisarz nie powinien bać się rywalizacji. Tak jak wojownik nie powinien bać się sparringu, nawet istnieje jest spore ryzyko zejścia z areny z boleśnie poobijanym ego. Feedback, adrenalina, motywacja – chyba warto!

Zatem – jakżeby inaczej – wszystkich chętnych gorąco zachęcam do wzięcia udziału w kolejnym szortowym konkursie na SFFiH.

This entry was posted in Konkursy and tagged , . Bookmark the permalink.

Comments are closed.